Pod względem osiągów elektryczne jednostki napędowe nie mają czego się wstydzić. Wręcz przeciwnie – ogromny moment dostępny od pierwszego dotknięcia rolgazu błyskawicznie katapultuje motocykl i robi to w sposób niesamowicie liniowy, bez dziur na zmianę biegów. Jest tylko jeden problem, natury raczej estetycznej – dźwięk.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Harley Livewire i start na pełnej petardzie
