Czasami się mówi: „ale ten ktoś jest zdołowany”. Znaczy, że ma chandrę i jest w podłym nastroju. No, to jeśli zwykły „Dół” potrafi tego dokonać z człowiekiem to co tu dopiero mówić o „Pradolinie”? A tymczasem my po powrocie z wycieczki, która w ogromnej większości przebiegała przez Pradolinę Warszawsko-Berlińską byliśmy niezbyt zmęczeni i w znakomitych nastrojach.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Motocyklowa wycieczka po zabytkach „gotyku mazowieckiego”. Zwiedzamy Pradolinę Warszawsko-Berlińską – Trasy PanaMarka #5
