Jedną z najbardziej wyrazistych postaci jaką spotkałem na swojej motocyklowej drodze jest Igor. Kiedy się poznaliśmy pod koniec lat 80. jego pasją były motocykle, tatuaże i skłonność do hulaszczego trybu życia. Do dziś dnia, mimo upływu lat, niewiele się w tej kwestii zmieniło, poza tym, że Igor rozwinął się niemal w każdej dziedzinie.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Motocykle i sztuka. Przypadek Igora Szablewskiego
