Bułgarii nie pokochaliśmy od razu. Na początku nas totalnie odrzuciła, a później, z godziny na godzinę, przekonywała do siebie coraz bardziej. Siódmy dzień naszej podróży zakończyliśmy z silnym postanowieniem powrotu do tego kraju. Mamy tu już swoich ludzi! Jak Brzoza wspomniał w poprzedniej relacji, na koniec pierwszego dnia naszego przejazdu przez Bułgarię wylądowaliśmy w przepięknym […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Rumgaria, dzień 7. Miłość od drugiego wejrzenia i niespodziewany przyjaciel [Bułgaria motocyklem, gdzie jechać?]
