Suzuki Gladius, czyli jak zepsuć motocykl niemal idealny


Suzuki Gladius  zChciałem zatytułować ten felieton „Suzuki Gladius było porażką i nawet Suzuki o tym wie”, ale to nie do końca była by prawda, bo Gladius był na rynku przez sześć lat i często widać go na ulicach. Problem w tym, że widać go głównie jako motocykl egzaminacyjny Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, w prywatnych rękach jest już gorzej. Dlaczego? – pytam, jako były właściciel i dozgonny fan SV650, które czy się to komuś podoba czy nie zapisało się w motocyklowej historii jako jeden z najlepszych motocykli klas

Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Suzuki Gladius, czyli jak zepsuć motocykl niemal idealny