Kiedyś było nas mało. Pamiętam, gdy na każdych światłach pozdrawiało się stojących obok motocyklistów, często też próbując zagadywać, przekrzykując głośne wydechy. W dzisiejszych czasach mam wrażenie rośnięcia podziałów, budowania ich wewnątrz ogółu motocyklistów. Nie jesteśmy my, bo dzielimy się na tych, tamtych, onych. Nie lubimy się nawzajem, nie jesteśmy sobie braćmi, no chyba że zdarzy […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Gieesiarze – motocykliści piętnowani przez motocyklistów. Poszukajmy źródła hejtu [felieton]
