Wyobraźcie sobie, że wasza piękna maszyna po dynamicznym powrocie z trasy odpoczywa na parkingu, a tu nagle spod krzaka wyskakuje samozwańczy szeryf uzbrojony w kawałek tektury po bananach i wsuwa go pod wasz silnik.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Kartonowa „policja” wchodzi do akcji i sprawdza szczelność pojazdów pod blokiem
