Pamiętam czasy, w których byłem szybkim i niepokornym motocyklistą. W sezonie wydawało mi się, że jestem niezniszczalny. Nie myślałem w ogóle o tym, że z któregoś nocnego latania po mieście mogę po prostu nie wrócić. A mogło przecież tak się wydarzyć, nawet kilka razy było względnie blisko… Refleksje zaczynały mnie nachodzić zimą. Odstawiałem swojego mocnego […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Dlaczego wciąż giniemy na motocyklach, teraz jeszcze wcześniej niż zwykle… [Felieton]
