A może to ja mam coś z głową i bez sensu się czepiam? Może po prostu jak nie chcę wspomóc zakupu wymarzonego jednośladu, albo motocykla który pali mało i ma oszczędzać pieniądze studenta, to powinienem nie komentować i się tym nie zajmować. Ale coś mną szarga wewnętrznie jak Adasiem Miauczyńskim w Dniu Świra. Tylko że […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Dobrzy, naiwni ludzie kupcie mi motocykl, czyli zrzutkowa plaga konsumpcyjnego żebractwa [FELIETON]
