Zamiast Tesli podpiętej pod superładowarkę, wyobraźcie sobie Harleya karmionego frytkowym olejem z uniwersyteckiej stołówki. Tak, to nie żart.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Harley na oleju po frytkach. Czy to ma sens?
Zamiast Tesli podpiętej pod superładowarkę, wyobraźcie sobie Harleya karmionego frytkowym olejem z uniwersyteckiej stołówki. Tak, to nie żart.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Harley na oleju po frytkach. Czy to ma sens?