Nigdy nie sądziłem, że w moim życiu może pojawić się sytuacja rodem z najlepszych, hollywoodzkich produkcji. Wszystko diametralnie zmieniło się 5 listopada ubiegłego roku, kiedy kilka wiadomości wysłanych przez moją siostrę Whatsapp’em, zaowocowało drgawkami, nerwicą i nadzwyczajnie dużą ilością łaciny. Ale zacznijmy od początku. Listopadowy wtorek nie wyróżniał się niczym szczególnym, a nawet śmiało mogę […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Jak trafiły do mnie bilety VIP na MotoGP Australii warte 20 000 dolarów
