To miało być 17 dni wielkiej, motocyklowej przygody. W planach gorące i wybuchowe Bałkany, poznanie ich kultury poprzez taniec, zjechanie ze standardowych dróg i napotkanie niezwykłości w zwykłych ludziach. Nie bez powodu jako cel obrałam Serbię, Bośnię i Czarnogórę – wydawało mi się, że tam masowa turystyka jeszcze nie dotarła.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Kobiety na Bałkany! Tess w samotnej motocyklowej wyprawie
