Kupiłem SHL-kę, to był wielki dzień


SHL zZakup nowego motocykla, prosto z salonu, to wielka rzecz, którą raczej pamięta się całe życie. Pierwsza jazda, pierwsze kilometry na swoim nowym motocyklu, to coś po prostu nie do opisania. Zobaczcie emocje, jakie towarzyszyły zakupowi nowiutkiej SHL-ki w 1954 roku…

Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Kupiłem SHL-kę, to był wielki dzień