Urzędnicy wysokiego szczebla, zasiadający – oczywiście zdalnie – u sterów wielopaństwowego okrętu zwanego „Unia Europejska”, jako odważni kapitanowie prześcigają się między sobą w pomysłach, co zrobić, by żyło się lepiej. Nie do końca wiadomo jednak komu, bo można w wątpliwość poddać tezę, że nam, zwykłym motocyklistom.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Motocykle hybrydowe – dar losu czy marny los? Normy Euro, emisja spalin i gdzie nas to zaprowadzi?
