Zaczęło się niewinnie – Jacek, spoglądając na Morze Czarne, rozmarzył się i zaproponował kolejny wyjazd. Padło hasło: Baku, Azerbejdżan. Ma tam znajomych i chciałby ich odwiedzić, na motocyklach oczywiście. I tak zrodził się POMYSŁ, aby… zamoczyć nogi w morzu Kaspijskim.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Motocyklem do Azerbejdżanu, czyli może by tak zamoczyć nogi w morzu Kaspijskim
