Podczas jazdy motocyklem Tadeusz Błażusiak trafił na rozpiętą pomiędzy drzewami stalową linkę. Ma pociętą twarz, założone szwy i tak naprawdę może mówić o dużym szczęściu. Gdyby linka trafiła na szyję mogłoby się to skończyć tragicznie a jeden z naszych czołowych motocyklistów mógłby dosłownie stracić głowę. Środowisko miłośników jazdy enduro regularnie obiegają informacje o pułapkach zastawionych […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Motocykliści to drogowy margines [felieton]
