Według mnie to nie jest lenistwo ani próba oszczędności. Wskrzeszanie dawno nieprodukowanych modeli, lub też ich produkcja w nieskończoność, zmieniając tylko ich wnętrze, gdy na zewnątrz pojazdy te wyglądają ciągle tak samo, jest ściśle zaplanowanym procesem. Według mnie to zabieg psychologiczny, który… działa! Mam wrażenie, że my, motocykliści, jesteśmy wszyscy umysłami ścisłymi. Nie tylko lubimy […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Motocyklowa reinkarnacja. Dlaczego hitowe motocykle wizualnie i semantycznie nie ewoluują?
