Organizatorzy MotoGP ogłosili niedawno hucznie, że do stawki dołączy w przyszłym roku nowy zespół z USA, którego twarzą jest słynny raper Pitbull. Czy w ten sposób mistrzostwa spełnią amerykański sen, który w przypadku Formuły 1 okazał się absolutnym blockbusterem? A może ważniejsze jest coś innego?
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu MotoGP zazdrości F1. Wjeżdża do USA z nowym zespołem i twarzą Pitbulla
