To nie myśmy wymyślili MotoVaning, ale chcemy myśleć, że to myśmy tę formę aktywności tak nazwali. A o co hodzi? W bardzo dużym uproszczeniu główną ideą MotoVaningu jest ucieczka przed robieniem „głupich” kilometrów i korzystanie w pełni z motocykli w fajnych miejscach. Dlaczego nie można z nich korzystać w pełni jadąc do nich po prostu na motocyklu? Z prostej przyczyny. Kiedy znajdziemy się na bajecznych agrafkach objuczonymi bagażami ciężkimi turystykami n bank nie doświadczymy takiej radości z tego miejs
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu MotoVaning, czyli jak jeździć motocyklem cały rok nie płacąc za hotele
