Słońce już miało się ku zachodowi, gdy do sennego miasteczka, ostatniego dnia tygodnia, wjechała kawalkada jeźdźców. Szeryf schował się głęboko w swoim biurze, a kelnerki z saloonu patrzyły na nich z nieukrywanym przerażeniem… Po pierwszej fali jeźdźców następowały kolejne i kolejne. Senne dotychczas miasteczko, położone gdzieś na Dzikim Zachodzie, ogarnęła gorączka. Oj! Działo się, działo! […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Mrongoville Indian & Friends – za nami huczny zlot zorganizowany przez IMRG FIRST Poland! [RELACJA]
