Wydawać by się mogło, że nie może być lepiej. Ducati ma najwięcej, do tego najlepszych, motocykli w stawce MotoGP. W tym roku zawodnicy dosiadający modelu Desmosecidi wygrali 17 z 20 niedzielnych wyścigów i zajęli trzy pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej. Stare powiedzenie mówi jednak, że „co za dużo, to niezdrowo” i wygląda na to, że szefowie włoskiej marki mogą dość boleśnie przekonać się o tym w nadchodzącym roku. Dlaczego mogą paść ofiarą własnego sukcesu?
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Napięcie w Ducati przez sezonem 2024 MotoGP. Ta bomba musi wybuchnąć
