Na kolejną sesje umówiłem się już z pełną świadomością. Szkoła dobra. Prezes wie co mówi, bo to pomagało. Ale tym razem u mnie zaczęła wjeżdżać świadomość. Zapisałem się więc do grupy podstawowej. Potrzebuje bardziej spokojnego otoczenia, aby eliminować błędy, których jak wiecie, popełniałem sporo. Teraz już wiedziałem, że moje ego muszę schować do kieszeni i […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Nie, nie jestem ignorantem, czyli noob na pitku uczy się jeździć [cz. 2]
