Ogromny brak wyobraźni i zimna krew do końca. Ten motocyklista może dziękować zarówno swojemu szczęściu, jak również swoim umiejętnościom i opanowaniu. Najpierw „na milimetry” omija jadącą przed nim ciężarówkę, a potem udaje mu się pozostać na kołach podczas offroadowego przelotu przez rosnącą na poboczu roślinność.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Pędzący motocyklista cudem unika uderzenia w tył ciężarówki na górskiej drodze
