Wpadam wczoraj do kolegi prowadzącego warsztat mechaniczny, gdzie na co dzień robi się konkretne rzeczy, głównie przy sportowych maszynach. Wchodzi facet, trzydzieści kilka lat, normalny gość i mówi do właściciela – Zepsuł mi się przycisk od popsów… Siedzę obok i patrzę. Patrzę na niego, na mechanika. Mechanik traktuje to poważnie, mówiąc, że zaraz sprawdzi co […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Przycisk od popsów mi się zepsuł, czyli o najgłupszym motocyklowym akcesorium [co to są popsy?]
