Nagrania z wideorejestratorów stały się codziennością. Kierowcy chętnie wysyłają je do internetu, zwłaszcza gdy ktoś zachowa się agresywnie lub skrajnie niebezpiecznie. Problem w tym, że publikacja takiego materiału może mieć przykre konsekwencje – i to dla osoby, która film udostępniła. W pewnych sytuacjach „pirat drogowy” może pozwać autora nagrania, wygrać sprawę o naruszenie dóbr osobistych […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Ryzykowne hobby. Szeryf z kamerką może zapłacić więcej niż nagrany pirat drogowy
