Nowa aplikacja na smartfony, która pozwala użytkownikom nagrywać kamerą przejeżdżające pojazdy i ustalać, czy nie łamią one ograniczeń prędkości, wywołuje kontrowersje już po kilku tygodniach obecności na brytyjskim rynku. Dlaczego?
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Speedcam Anywhere. Ta aplikacja zmienia smartfon w fotoradar. Ale czy będzie batem na piratów drogowych?
