Rynek motocykli 125 był do tej pory mocno spolaryzowany. Dwa fronty, które były od siebie oddalone w różnych aspektach. Z jednej strony dobrze wykonane i gwarantujące maksymalne osiągi w swojej klasie motocykle wiodących producentów z Japonii i Europy, kontra słabsze jakościowo i odstające parametrami motocykle z Chin. Za tym wszystkim stała jeszcze cena, którą można było ustalić poprzez działanie mnożenia. Cena pojazdu chińskiego razy 2 a czasem nawet razy 3 i w wyniku otrzymywaliśmy cenę jednośladu z Euro
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Voge 125R. Nowy gracz w klasie małych pojemności
