Ta relacja miała dotyczyć zupełnie innej wyprawy – moim celem była samotna podróż do Rumunii i zaliczenie najsłynniejszych tamtejszych tras, czyli 67C Transalpiny i 7C Transfogarskiej. Wyszło inaczej, kto wie czy nie lepiej.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Wśród gajów oliwnych i winnic. Samotna wyprawa motocyklem do Chorwacji
