Ziemia Ognista i Ushuaia, czyli motocyklem na koniec świata. Jak to wygląda?


wojtek fiecia i patagonia zStartując samolotem z Warszawy, przez Paryż, dotarliśmy do Chile. Stamtąd kolejnym samolotem polecieliśmy do Puente Arenas, by wsiąść na motocykle i wyruszyć na zwiedzanie Patagonii. Na rozgrzewkę odwiedziliśmy Puerto Natales, park Torres del Paine i założyliśmy prowizoryczną bazę nad jeziorem Lago Argentino w miejscowości El Calafate. Byliśmy gotowi na odkrywanie kolejnych atrakcji Patagonii i na obranie naszego docelowego kierunku, czyli najdalej wysuniętego na południe miasta na Ziemi, czyli Ushuaii. Ale

Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Ziemia Ognista i Ushuaia, czyli motocyklem na koniec świata. Jak to wygląda?