Kiedy Suzuki przedstawiło model GSX-8S, od razu wiedziałem, że chcę się nim przejechać. Już sam wygląd motocykla był bardzo obiecujący, zwłaszcza w połączeniu z dwucylindrowym, rzędowym silnikiem. Wiele wskazywało na to, że inżynierowie z Hamamatsu nareszcie zrobili sprzęt, który jest nie tylko dobry, ale przede wszystkim można się na nim dobrze bawić.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Suzuki GSX-8S – test motocykla. Coś innego, niż mówią dane w katalogu
