Grubo ponad 20 lat temu pewna rozmowa zasłyszana na jednym ze zlotów motocyklowych brzmiała mniej więcej tak: „Kawasaki to to, Suzuki to tamto, a Yamahy to owo. Hondy są najlepsze. Wszystkie są dobre, no, może poza całą serią VF”.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Honda VFR750 RC36 II z 1997 roku. Sekret tkwi w silniku
