Lubię kaski otwarte. Choć zapewniają niższy poziom bezpieczeństwa, niż integralne i szczękowe, to jednak w letnie, upalne dni pozwalają jeździć bardziej komfortowo, dają lepszą wentylację i ulgę. Tym bardziej, że najczęściej jeżdżę klasykami, albo motocyklami małych pojemności i skuterami, do których tego rodzaju kaski pasują najbardziej. Mój prywatny Suomy był już stary i wiele lat […]
Wiadomość pochodzi z serwisu motovoyager.netl – przejdź do artykułu Kask otwarty nie tylko do miasta – test Schubert M1 PRO
