Na pierwszy rzut oka trudno uwierzyć, że ten agresywny, sportowy potwór z włókna węglowego i wyścigowych detali skrywa w sobie silnik z Royal Enfielda. Ale tak właśnie jest.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Royal Enfield jakiego nie znacie. Wyścigowy projekt GRR
