Motocyklista zatrzymany w lipcu 2024 roku zapamięta tę kontrolę na długo. Choć zdał egzamin, miał nadane uprawnienia i mógł legalnie prowadzić motocykl, policjanci potraktowali go jak kogoś, kto prawa jazdy w ogóle nie posiada.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Sąd Najwyższy po stronie motocyklisty
