Osy pamiętam doskonale z czasów dzieciństwa i wczesnej młodości. Choć sympatykiem skuterów zostałem dopiero kilka lat temu, to jednak Osy podobały mi się zawsze. Ze względu na swoją historię, ciekawe rozwiązania i sukcesy sportowe (tak, tak!) Osa z pewnością zasługuje na to, by przedstawić ją na naszych łamach.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Skuter Osa M52 z warszawskiej WFM. Czyż to nie polska Vespa?
