Na Classica 650 wsiadłem zaraz po jazdach modelem HNTR 350. Chciałem, by wrażenia z jazdy modelem 350 były jeszcze świeże, by przekonać się czy większa sześćsetpięćdziesiątka spowoduje, że uśmiech na mojej twarzy będzie szerszy. Efekt okazał się zaskakujący, ale po kolei.
Wiadomość pochodzi z serwisu scigacz.pl – przejdź do artykułu Royal Enfield Classic 650. Zaskakujący kawał żelaza. Test i opinia
